Niegodność dziedziczenia należy do najdalej idących mechanizmów prawa spadkowego. Osoba prawomocnie uznana przez sąd za niegodną zostaje potraktowana tak, jak gdyby nie dożyła otwarcia spadku. Nie dziedziczy ani na podstawie ustawy, ani testamentu, a sama traci również możliwość dochodzenia zachowku.[1][5]
Przez wiele lat art. 928 Kodeksu cywilnego przewidywał tylko trzy grupy takich sytuacji. Niegodnym mógł zostać spadkobierca, który dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy, bezprawnie wpłynął na jego decyzje testamentowe albo dopuścił się określonych manipulacji testamentem.
Ustawa z dnia 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2023 poz. 1615, dodała do tego katalogu dwa kolejne przypadki. Nowe przepisy obowiązują od 15 listopada 2023 r.[2]
Nowe podstawy uznania spadkobiercy za niegodnego
Do art. 928 § 1 Kodeksu cywilnego dodano pkt 4 i 5. Od tego czasu sąd może uznać spadkobiercę za niegodnego również wtedy, gdy:
uporczywie uchylał się od wykonywania wobec spadkodawcy odpowiednio określonego obowiązku alimentacyjnego,
uporczywie uchylał się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą.[1]
Nie oznacza to automatycznego pozbawiania spadku każdego członka rodziny, który nie utrzymywał dobrych relacji ze zmarłym. Nadal mamy do czynienia z zamkniętym katalogiem ustawowych przesłanek, które powinny być oceniane w odniesieniu do konkretnego przypadku.
Uporczywe uchylanie się od alimentów
Pierwsza z nowych podstaw dotyczy osoby, która uporczywie uchylała się od wykonywania wobec spadkodawcy obowiązku alimentacyjnego.
Ustawodawca wprowadził tutaj bardzo istotny warunek. Nie wystarczy samo stwierdzenie, że zgodnie z przepisami prawa rodzinnego dana osoba teoretycznie mogła być zobowiązana do alimentacji.
Obowiązek musi być określony co do wysokości przez:
orzeczenie sądu,
ugodę zawartą przed sądem,
ugodę zawartą przed innym organem,
albo inną umowę.[1]
Przykładowo dorosłe dziecko może być zobowiązane do płacenia określonej kwoty alimentów na rzecz znajdującego się w niedostatku rodzica. Jeżeli obowiązek ten został skonkretyzowany w jeden ze wskazanych sposobów, jego uporczywe niewykonywanie może po śmierci rodzica stać się podstawą powództwa o uznanie dziecka za niegodne dziedziczenia.
Jedna niezapłacona rata nie wystarczy
Kluczowe znaczenie ma określenie „uporczywie uchylał się”. Nie każda zaległość alimentacyjna prowadzi więc do niegodności dziedziczenia.
Spóźnienie z pojedynczą płatnością, krótkotrwały problem finansowy czy niewykonanie obowiązku z przyczyn niezależnych od zobowiązanego nie oznaczają jeszcze automatycznego spełnienia przesłanki z art. 928 § 1 pkt 4 KC.
W materiałach towarzyszących zmianie przepisów wskazywano na sytuacje, w których zobowiązany uchyla się od obowiązku mimo realnej możliwości jego wykonywania.[4] Sąd będzie więc oceniał między innymi czas trwania zachowania, jego powtarzalność, przyczyny niewykonywania obowiązku oraz rzeczywiste możliwości osoby zobowiązanej.
Co istotne, przepis o niegodności nie wymaga wcześniejszego skazania spadkobiercy za przestępstwo niealimentacji. Postępowanie o niegodność jest odrębną sprawą cywilną.
Uporczywe uchylanie się od pieczy nad spadkodawcą
Druga nowa przesłanka jest szersza i może mieć bardzo duże znaczenie w sprawach rodzinnych. Sąd może uznać za niegodnego spadkobiercę, który uporczywie uchylał się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą.[1]
Kodeks cywilny wskazuje przykładowo, że obowiązek ten może wynikać z:
władzy rodzicielskiej,
opieki,
sprawowania funkcji rodzica zastępczego,
małżeńskiego obowiązku wzajemnej pomocy,
obowiązku wzajemnego szacunku i wspierania się rodzica i dziecka.
Katalog ten nie jest zamknięty, ponieważ ustawodawca posłużył się sformułowaniem „w szczególności”. Nie oznacza to jednak istnienia ogólnego obowiązku osobistego zajmowania się każdym krewnym, który może po nas dziedziczyć.
Czy brak odwiedzin wystarczy do utraty spadku?
Nie można przyjąć prostej zasady, że osoba, która przez kilka lat nie odwiedzała rodzica, automatycznie staje się niegodna dziedziczenia.
Dla zastosowania art. 928 § 1 pkt 5 musi istnieć konkretny obowiązek pieczy, a spadkobierca musi się od jego wykonywania uporczywie uchylać. Znaczenie będą miały więc wszystkie okoliczności rodzinne, w tym rzeczywiste potrzeby spadkodawcy, możliwość udzielenia mu pomocy, przyczyny braku wsparcia czy zachowanie samego spadkodawcy.
W określonych sytuacjach obowiązek pieczy może obejmować rzeczywistą pomoc osobie chorej, starszej lub niesamodzielnej – przykładowo organizowanie koniecznej opieki lub udzielanie potrzebnego wsparcia. Nie należy jednak utożsamiać tego automatycznie z obowiązkiem codziennych wizyt, osobistego kupowania leków albo utrzymywania określonej częstotliwości kontaktów.
Celem nowelizacji było między innymi objęcie sytuacji, w których osoba zobowiązana świadomie unika udzielenia spadkodawcy rzeczywiście potrzebnej opieki, mimo że ciąży na niej odpowiedni obowiązek.[4]
Przykład: dorosłe dziecko i chory rodzic
Załóżmy, że starszy rodzic z powodu poważnej choroby nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Jego dorosłe dziecko ma świadomość sytuacji i realną możliwość udzielenia pomocy, lecz przez dłuższy czas konsekwentnie uchyla się od wynikającego z relacji rodzic–dziecko obowiązku wspierania rodzica.
Taka sytuacja może zostać oceniona przez sąd pod kątem art. 928 § 1 pkt 5 KC. Nie oznacza to jednak, że sam opis wystarczy do uznania dziecka za niegodne. Osoba występująca z powództwem będzie musiała przedstawić dowody pozwalające sądowi ustalić zarówno istnienie obowiązku pieczy, jak i uporczywe uchylanie się od jego wykonywania.
Inaczej może wyglądać sprawa, w której rodzic sam konsekwentnie odrzucał oferowaną pomoc, nie chciał utrzymywać kontaktu albo między stronami występowały inne okoliczności uniemożliwiające rzeczywiste sprawowanie pieczy. Nowy przepis nie służy automatycznemu karaniu spadkobierców za każdy konflikt rodzinny.
Niegodność nie następuje automatycznie
Nawet gdy zachowanie spadkobiercy odpowiada jednej z przesłanek art. 928 KC, niegodność nie powstaje sama z siebie. Konieczne jest prawomocne orzeczenie sądu.[5]
Sąd Najwyższy podkreślał, że orzeczenie w sprawie niegodności ma charakter konstytutywny. Dopiero prawomocny wyrok powoduje wyłączenie spadkobiercy, chociaż jego skutki odnoszą się do chwili otwarcia spadku.
Po uznaniu spadkobiercy za niegodnego traktuje się go tak, jak gdyby nie dożył śmierci spadkodawcy. Może to zmienić cały krąg osób dziedziczących – na przykład w miejsce niegodnego dziecka spadkodawcy do dziedziczenia mogą dojść jego zstępni zgodnie z regułami dziedziczenia.
Niegodny spadkobierca traci również zachowek
Skutek niegodności nie ogranicza się do utraty udziału w samym spadku. Osoba uznana za niegodną nie może również domagać się zachowku po spadkodawcy.
Wynika to z tego, że dla potrzeb dziedziczenia traktowana jest tak, jak gdyby nie dożyła otwarcia spadku. Takie konsekwencje art. 928 § 2 potwierdza również orzecznictwo Sądu Najwyższego.[5]
Trzeba jednak podkreślić, że samo oskarżenie członka rodziny o niewykonywanie obowiązków nie odbiera mu prawa do spadku ani zachowku. Potrzebne jest skuteczne przeprowadzenie postępowania i prawomocne orzeczenie o niegodności.
Kto może żądać uznania spadkobiercy za niegodnego?
Zgodnie z art. 929 Kodeksu cywilnego z żądaniem uznania spadkobiercy za niegodnego może wystąpić każdy, kto ma w tym interes.[1]
W praktyce będą to często inni spadkobiercy, których sytuacja prawna zależy od tego, czy dana osoba zostanie wyłączona z dziedziczenia. Nie należy jednak zawężać przepisu wyłącznie do pozostałych członków najbliższej rodziny – ustawa posługuje się szerszym określeniem „każdy, kto ma w tym interes”.
Sprawa wymaga wytoczenia powództwa. Niegodności nie stwierdza sam notariusz i nie wystarczy zgłoszenie takiego zarzutu podczas sporządzania aktu poświadczenia dziedziczenia.
Na wniesienie pozwu są ścisłe terminy
Powództwo o uznanie spadkobiercy za niegodnego jest ograniczone dwoma terminami.
Osoba zainteresowana może wystąpić z żądaniem:
w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziała się o przyczynie niegodności,
ale najpóźniej przed upływem trzech lat od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy.[1]
Nie wystarczy więc wykazanie, że dana osoba rzeczywiście przez lata uchylała się od obowiązków wobec spadkodawcy. Jeżeli uprawniony zbyt długo zwleka z wystąpieniem do sądu, możliwość żądania uznania spadkobiercy za niegodnego może wygasnąć.
Przebaczenie wyłącza niegodność
Kodeks cywilny zachowuje również zasadę, zgodnie z którą spadkobierca nie może zostać uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył.[1]
Co ciekawe, przebaczenie może być skuteczne także wtedy, gdy spadkodawca nie miał pełnej zdolności do czynności prawnych. Warunkiem jest jednak to, aby w chwili przebaczenia działał z dostatecznym rozeznaniem.
Oznacza to, że nawet poważne wcześniejsze zaniedbania mogą nie prowadzić do niegodności, jeżeli spadkodawca rzeczywiście przebaczył osobie, która się ich dopuściła.
Bardzo ważny przepis przejściowy
Nowe przesłanki obowiązują od 15 listopada 2023 r., ale sposób ich stosowania określa szczególny przepis przejściowy.
Art. 11 ust. 1 ustawy nowelizującej stanowi, że art. 928 § 1 pkt 4 i 5 stosuje się do zdarzeń stanowiących podstawę uznania za niegodnego dziedziczenia, które zaistniały po dniu wejścia ustawy w życie.[2]
Nie wystarczy więc, że spadkodawca zmarł już po 15 listopada 2023 r. Jeżeli zarzucane spadkobiercy zaniedbania miały miejsce wyłącznie przed wejściem nowych regulacji w życie, nie można automatycznie zastosować do nich nowych pkt 4 lub 5.
Szczególnej oceny mogą wymagać sytuacje, w których uporczywe niewykonywanie obowiązku rozpoczęło się wcześniej, ale było kontynuowane również po 15 listopada 2023 r. Decydujące znaczenie będą miały konkretne zachowania przypadające w okresie objętym nowymi przepisami.
Nowe przepisy nie są sposobem na rozliczanie każdego konfliktu rodzinnego
Rozszerzenie art. 928 KC rzeczywiście pozwala uwzględnić zachowania, których wcześniejszy katalog nie obejmował. Nie oznacza jednak stworzenia ogólnej zasady, według której sąd może odebrać spadek osobie uznanej przez rodzinę za „wyrodną”.
Nadal trzeba wykazać jedną z konkretnych przesłanek ustawowych. W przypadku nowych pkt 4 i 5 musi to być uporczywe uchylanie się od skonkretyzowanego obowiązku alimentacyjnego albo rzeczywistego obowiązku pieczy nad spadkodawcą.
Zmiana ma więc znaczenie przede wszystkim tam, gdzie istnieją jasno określone obowiązki rodzinne, a spadkobierca przez dłuższy czas świadomie unika ich wykonywania. O tym, czy zachowanie było wystarczająco poważne i uporczywe, ostatecznie rozstrzyga sąd na podstawie dowodów przedstawionych w konkretnej sprawie.
Podstawa prawna i źródła
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 795 – w szczególności art. 928–930 oraz art. 991.
- Ustawa z dnia 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2023 poz. 1615 – w szczególności art. 1 pkt 4, art. 11 ust. 1 oraz art. 14.
- Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 236 – w szczególności art. 23 dotyczący obowiązku wzajemnej pomocy małżonków oraz art. 87 dotyczący wzajemnego szacunku i wspierania się rodziców i dzieci.
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw oraz uzasadnienie projektu – wyjaśnienia dotyczące rozszerzenia przesłanek niegodności dziedziczenia o niewykonywanie obowiązku alimentacyjnego i obowiązku pieczy.
- Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2012 r., sygn. I CZ 9/12 – skutki prawomocnego uznania spadkobiercy za niegodnego, w tym wyłączenie od dziedziczenia oraz utrata prawa do zachowku.