Solidarna odpowiedzialność inwestora za podwykonawców. Krótszy termin sprzeciwu od 4 grudnia 2025 r.

Realizacja inwestycji budowlanych bardzo często opiera się na współpracy generalnego wykonawcy z wieloma podwykonawcami. Jednym z najważniejszych zabezpieczeń tych ostatnich jest art. 6471 Kodeksu cywilnego, który w określonych sytuacjach przewiduje solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy.

Od 4 grudnia 2025 r. obowiązuje zmieniony art. 6471 KC. Nowelizację wprowadziła ustawa z dnia 9 października 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ogłoszona w Dz.U. 2025 poz. 1508.[1]

Sama zasada solidarnej odpowiedzialności inwestora nie została zniesiona. Zmiana dotyczy przede wszystkim terminu, w którym inwestor może sprzeciwić się wykonywaniu zgłoszonych robót przez podwykonawcę.

Podstawowy termin na sprzeciw nadal wynosi 30 dni

Zgodnie z art. 6471 § 1 Kodeksu cywilnego inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą za wynagrodzenie należne podwykonawcy za wykonane roboty budowlane, jeżeli ich szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę albo samego podwykonawcę przed rozpoczęciem tych robót.[2]

Inwestor może uniknąć powstania takiej odpowiedzialności, jeżeli skutecznie sprzeciwi się wykonywaniu zgłoszonych robót przez podwykonawcę.

Podstawowy ustawowy termin na wniesienie sprzeciwu nadal wynosi 30 dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia. Sprzeciw musi zostać skierowany zarówno do podwykonawcy, jak i do wykonawcy.[2]

Jeżeli inwestor nie wniesie skutecznego sprzeciwu w obowiązującym terminie, może powstać jego solidarna odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Nie chodzi przy tym o formalne „zatwierdzenie” podwykonawcy, lecz o skutek prawny wynikający z art. 6471 KC.

Od 4 grudnia 2025 r. termin może być krótszy

Najważniejsza zmiana wynika z nowego art. 6471 § 11. Inwestor i wykonawca mogą obecnie zastrzec w umowie o roboty budowlane termin na złożenie sprzeciwu krótszy niż 30 dni.[1]

Może to być przykładowo 14 dni, 10 dni czy 7 dni. Jeżeli strony nie wprowadzą jednak do umowy żadnego krótszego terminu, obowiązuje ustawowe 30 dni.

Celem zmiany jest umożliwienie dostosowania procedury do charakteru konkretnej inwestycji. Przy mniejszych robotach lub inwestycjach prowadzonych według napiętego harmonogramu oczekiwanie przez pełne 30 dni mogło utrudniać sprawne organizowanie kolejnych etapów prac.[3]

Termin w umowie z podwykonawcą też ma znaczenie

Nowelizacja wprowadziła również art. 6471 § 12. Jeżeli w umowie wykonawcy z podwykonawcą albo w umowach zawieranych z dalszymi podwykonawcami określany jest termin na złożenie sprzeciwu przez inwestora, termin ten nie może być krótszy od terminu przewidzianego w umowie między inwestorem a generalnym wykonawcą.[1]

Przykładowo, jeżeli inwestor i generalny wykonawca ustalili 14-dniowy termin na sprzeciw, umowa z podwykonawcą nie może przewidywać, że brak sprzeciwu inwestora już po 7 dniach wywoła odpowiednie skutki.

Rozwiązanie ma zapobiegać sytuacji, w której na kolejnych szczeblach podwykonawstwa pojawiałyby się terminy krótsze niż rzeczywisty czas przysługujący inwestorowi na podjęcie decyzji.

Zgłoszenie musi nastąpić przed rozpoczęciem robót

Dla podwykonawcy bardzo istotny pozostaje moment dokonania zgłoszenia. Szczegółowy przedmiot robót powinien zostać zgłoszony inwestorowi przed przystąpieniem przez podwykonawcę do ich wykonywania.[2]

Nie oznacza to jednak, że podwykonawca zawsze musi czekać z rozpoczęciem pracy aż do upływu 30-dniowego albo skróconego terminu na sprzeciw. Kodeks wymaga, aby zgłoszenie nastąpiło przed rozpoczęciem robót, ale nie ustanawia ogólnego zakazu wykonywania prac w czasie, gdy termin na sprzeciw jeszcze biegnie.

Rozpoczęcie robót przed upływem terminu wiąże się jednak z praktycznym ryzykiem. Jeżeli inwestor następnie złoży w terminie skuteczny sprzeciw, jego solidarna odpowiedzialność za wynagrodzenie podwykonawcy nie powstanie.

Z punktu widzenia podwykonawcy bezpieczniejszym rozwiązaniem może więc być upewnienie się przed rozpoczęciem znaczącej części robót, że inwestor nie zgłosił sprzeciwu albo że termin na jego wniesienie już upłynął.

Zgłoszenie i sprzeciw muszą być pisemne

W przypadku art. 6471 bardzo duże znaczenie mają formalności. Zarówno zgłoszenie szczegółowego przedmiotu robót wykonywanych przez podwykonawcę, jak i sprzeciw inwestora wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności.[2]

Oznacza to, że samo ustne poinformowanie inwestora o obecności podwykonawcy na budowie nie zastępuje prawidłowego zgłoszenia przewidzianego w przepisie. Podobnie nieformalna ustna informacja inwestora, że „nie zgadza się” na danego podwykonawcę, nie spełnia ustawowych wymagań dotyczących sprzeciwu.

Dla celów dowodowych istotne jest również ustalenie daty doręczenia inwestorowi zgłoszenia. To właśnie od niej rozpoczyna się odpowiednio 30-dniowy albo krótszy, umownie ustalony termin na sprzeciw.

Kiedy zgłoszenie podwykonawcy nie jest potrzebne?

Kodeks przewiduje wyjątek od obowiązku dokonywania osobnego zgłoszenia. Nie jest ono wymagane, jeżeli inwestor i wykonawca określili w zawartej przez siebie umowie szczegółowy przedmiot robót wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę.[2]

Taka umowa musi być w tym zakresie zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Jeżeli więc już w umowie między inwestorem a generalnym wykonawcą wskazano konkretnego podwykonawcę oraz dokładnie określono wykonywane przez niego roboty, dodatkowa procedura zgłoszenia przewidziana w § 1 nie jest konieczna.

Solidarna odpowiedzialność nie zawsze obejmuje całą cenę z umowy podwykonawczej

Powstanie solidarnej odpowiedzialności inwestora nie oznacza automatycznie, że odpowiada on bez ograniczeń za każdą kwotę uzgodnioną między generalnym wykonawcą a podwykonawcą.

Zgodnie z art. 6471 § 3 inwestor odpowiada co do zasady za wynagrodzenie ustalone w umowie między wykonawcą a podwykonawcą. Jeżeli jednak wynagrodzenie podwykonawcy za określone roboty jest wyższe niż wynagrodzenie należne generalnemu wykonawcy od inwestora za ten sam zakres robót, odpowiedzialność inwestora jest ograniczona do tej niższej kwoty.[2]

Przykładowo, jeżeli za określony zakres robót inwestor ma zapłacić generalnemu wykonawcy 80 000 zł, a wykonawca zawarł z podwykonawcą umowę na ten sam zakres za 100 000 zł, odpowiedzialność inwestora wynikająca z art. 6471 nie obejmie automatycznie całych 100 000 zł.

Co oznacza odpowiedzialność solidarna?

Jeżeli spełnione są przesłanki art. 6471, podwykonawca, który nie otrzymał należnego wynagrodzenia od swojego kontrahenta, może żądać zapłaty także od inwestora w granicach przewidzianych przez ustawę.

Nie oznacza to, że inwestor staje się stroną umowy podwykonawczej. Solidarna odpowiedzialność stanowi dodatkowe ustawowe zabezpieczenie zapłaty za wykonane roboty.

Jeżeli natomiast inwestor skutecznie złożył sprzeciw w odpowiednim terminie, podwykonawca nie może opierać roszczenia wobec inwestora na art. 6471 § 1. Pozostają wówczas roszczenia wynikające z umowy zawartej z jego bezpośrednim kontrahentem.

Nowe zasady dotyczą także starszych umów

Bardzo istotny jest przepis przejściowy nowelizacji. Ustawodawca postanowił, że nowe brzmienie art. 6471 stosuje się również do umów zawartych przed 4 grudnia 2025 r.[1]

Nie oznacza to jednak, że termin w starych umowach automatycznie skrócił się z 30 dni do dowolnej niższej wartości. Aby korzystać z krótszego terminu, inwestor i wykonawca muszą przewidzieć go w swojej umowie.

Jeżeli takiego postanowienia nie ma, nadal obowiązuje ustawowy termin 30 dni.

Co powinien sprawdzić podwykonawca przed rozpoczęciem robót?

Po zmianach z 4 grudnia 2025 r. szczególnego znaczenia nabrało ustalenie, jaki termin na sprzeciw obowiązuje przy konkretnej inwestycji. Nie można już zakładać, że w każdej umowie będzie to zawsze 30 dni.

Podwykonawca powinien przede wszystkim zadbać o precyzyjne określenie zakresu wykonywanych robót, prawidłowe pisemne zgłoszenie przed ich rozpoczęciem i możliwość wykazania, kiedy zgłoszenie dotarło do inwestora.

Warto także ustalić, czy inwestor i generalny wykonawca skrócili w swojej umowie termin na wniesienie sprzeciwu. Pozwala to prawidłowo ocenić moment, w którym brak reakcji inwestora powoduje objęcie podwykonawcy ochroną wynikającą z solidarnej odpowiedzialności.

Zmiana obowiązująca od 4 grudnia 2025 r. nie przebudowała więc całego systemu ochrony podwykonawców. Zachowała zasadę solidarnej odpowiedzialności inwestora, ale usunęła sztywny charakter 30-dniowego terminu, pozwalając dostosować go do potrzeb konkretnej inwestycji.

Podstawa prawna i źródła

  1. Ustawa z dnia 9 października 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, Dz.U. 2025 poz. 1508 – zmiana art. 6471, dodanie § 11 i § 12, przepis przejściowy oraz wejście w życie 4 grudnia 2025 r.
  2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 795 – w szczególności art. 647, art. 6471 § 1–6 oraz art. 648.
  3. Serwis Rzeczypospolitej Polskiej, Deregulacja – „Akceptacja podwykonawców” – oficjalne omówienie możliwości skrócenia 30-dniowego terminu sprzeciwu oraz celu nowelizacji.
  4. Informacja o ustawie z dnia 9 października 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – omówienie zmiany art. 6471 oraz zasad dotyczących umów podwykonawczych.